Uroczystość miała dla głównego celebransa wyjątkowy, osobisty charakter. Bp Grzegorz Olszowski podzielił się ze zgromadzonymi wspomnieniem z czasów, gdy był studentem Politechniki Śląskiej. Wysiadając z autobusu, codziennie mijał gliwicką świątynię i wstępował do niej na modlitwę. To właśnie tam, w ciągu pierwszych dwóch lat studiów, odkrył głos Bożego powołania, na które odpowiedział, wstępując do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach. Powrót do tego miejsca, by wspólnie świętować, uczestniczyć w procesji eucharystycznej i dziękować za opiekę św. Michała Archanioła, był dla niego źródłem wielkiej radości.
W wygłoszonej homilii bp Olszowski zachęcał do skierowania uwagi na rzeczywistość duchową, która często umyka w codziennej pogoni za sprawami materialnymi. Przeżywane święto patronalne jest – jak zauważył – przypomnieniem o ostatecznym celu ludzkiego życia, jakim jest wieczność i pełnia relacji z Bogiem.
Bóg naprawdę powołał nas do wieczności i do pełni życia. Choć nasza ziemska droga bywa trudna i wymagająca, jesteśmy tu tylko pielgrzymami zdążającymi do nieba. Stawką naszej codziennej walki jest niebo i życie z Panem Bogiem – przypomniał biskup.
Nawiązując do postaci patrona parafii, bp Olszowski wskazał na rolę archaniołów w życiu chrześcijanina: św. Michała jako obrońcy przed działaniem zła oraz św. Gabriela jako zwiastuna Bożej woli. Przestrzegał przed złudzeniem samowystarczalności i przypomniał, że słowo Boże ma żywą moc przemieniania ludzkich serc.
Szczególne miejsce w kazaniu zajęła refleksja nad naturą dobra i zła we współczesnym świecie. Biskup zwrócił uwagę, że zło jest z natury krzykliwe, aroganckie i narzucające się, podczas gdy prawdziwe dobro działa cicho, pokornie i bez rozgłosu.
Bądźmy aniołami dobra, którzy razem ze św. Michałem zwyciężają zło. Angażujmy się w sianie nadziei i miłości w naszych codziennych środowiskach – apelował do wiernych bp Olszowski.
Uroczystość zakończyła się procesją eucharystyczną wokół kościoła oraz uroczystym błogosławieństwem.
fot. ks. Bernard Wróbel