W homilii biskup gliwicki odwołał się do sceny z Ewangelii o spotkaniu Jezusa z opętanymi. Zwrócił uwagę, że jest to słowo „obok którego nie można przejść obojętnie”, bo pokazuje prawdę o relacji człowieka z Bogiem. Chrystus przychodzi do świata naznaczonego grzechem, lękiem, śmiercią i zniewoleniem. Wchodzi tam, gdzie człowiek nie potrafi już sam siebie ocalić. Przychodzi nie po to, by osądzić, ale by wyzwolić.
„Chrystus przychodzi i wyzwala” - mówił podkreślając, że wolność, którą daje Jezus, nie odbiera człowiekowi odpowiedzialności. Przeciwnie, otwiera przed nim nową drogę i zaprasza do wyboru. Nie wiemy, co stało się później z ludźmi, których Jezus uwolnił. Wiemy jednak, że od tego momentu mogli odpowiedzieć na Jego dar swoim życiem.
To pytanie biskup skierował także do młodych uczestników Dni Przystani: co robimy z wolnością, którą otrzymujemy od Boga? Jak odpowiadamy na dar Jezusa? Czy jesteśmy gotowi podjąć ryzyko dobra?
W homilii pojawiły się dwie mocne historie. Bp Oder wspomniał swoje pielgrzymowanie do Markowej i Miejsca Piastowego. Przywołał postać młodego niemieckiego żołnierza, który w czasie II wojny światowej uczestniczył w zamordowaniu rodziny Ulmów, oraz postać młodej Ślązaczki, matki Anny Kaworek, współzałożycielki zgromadzenia sióstr michalitek, która oddała życie służbie osieroconym dzieciom. Oboje mieli po 22 lata. Oboje byli młodzi. Przed obojgiem było całe życie. A jednak ich wybory poprowadziły ich w zupełnie inne strony.
„Jeden, zwyrodniały morderca, druga, kandydatka do chwały ołtarzy” - mówił biskup. Każde życie rodzi się z wyborów. Każda decyzja może prowadzić bliżej dobra albo od niego oddalać. Jezus nie przestaje wyzwalać człowieka, ale nie wybiera za niego. Pozostawia go wolnym.
Dlatego centralnym słowem homilii stało się zdanie z Księgi proroka Amosa: „Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli”. Bp Oder przypomniał, że wiara nie może zatrzymać się na samych znakach zewnętrznych. Można uczestniczyć w wydarzeniach religijnych, śpiewać pieśni, brać udział w spotkaniach, nosić znaki wiary, a jednak rozminąć się z sercem Ewangelii, jeśli za tym wszystkim nie idzie prawda życia:
„Istnieje niebezpieczeństwo, że formalnie uczestniczymy w życiu Kościoła, przychodzimy na Mszę, śpiewamy pieśni, uczestniczymy w lekcjach, w spowiedzi, nosimy sznurki, które są deklaracją naszej wiary, a możemy usłyszeć takie słowa, jeśli to nie wypływa z naszego serca” - zauważył biskup Sławomir.
Wskazał młodym drogę prostą, ale wymagającą: szukać dobra, powstrzymać język od zła, budować dobre relacje, wybierać życzliwość, przyjaźń, radość i prawdę. To właśnie w tych codziennych wyborach człowiek odpowiada Bogu na dar wolności. Szczególnie mocno wybrzmiało słowo o prawdzie. Biskup zauważył, że młodzi instynktownie szukają autentyczności. Nie chcą dwuznaczności, masek i pustych deklaracji. Potrzebują wiary, która nie jest udawana, ale przeżywana sercem. „Ja wiem, że młodzi ludzie szanują tych, którzy są ludźmi konkretnymi, żyjącymi w prawdzie. Nie lubicie dwuznaczności” - mówił bp Oder.
Na zakończenie życzył uczestnikom Dni Przystani, aby ich życie było zakorzenione w prawdzie, w radości spotkania z Chrystusem i w doświadczeniu wolności, którą On daje. Prosił, by tam, gdzie młodzi będą wracać po rekolekcjach, do swoich domów, szkół, wspólnot, przyjaciół i codziennych obowiązków, stawali się źródłem dobra.
Dni Przystani trwały od 28 czerwca do 1 lipca. Rozpoczęły się Eucharystią pod przewodnictwem bp. Andrzeja Iwaneckiego, który mówił młodym o relacji z Jezusem jako fundamencie wszystkich innych relacji. Przypominał, że miłość do Boga nie konkuruje z ludzką miłością, ale ją porządkuje, umacnia i pomaga przebaczać.
Po Mszy św. uczestnicy przeszli na teren spotkania, gdzie ks. Patryk Gawłowski, opiekun wspólnoty, przedstawił program rekolekcji. Pierwszą konferencję wygłosiła Baśka Laskowska. Był też czas na spotkania w małych grupach, rozmowy, rozważanie Ewangelii i fragmentu słów ks. Piotra Pawlukiewicza, a także na integrację, wspólne zdjęcia i zabawę prowadzoną przez DJ Patryka. Dzień zakończył Apel Jasnogórski.
Drugi dzień upłynął pod znakiem ruchu, radości i współpracy. Team Chwalmy w Ruchu przygotował dla uczestników BINGO z zadaniami realizowanymi na terenie Rachowic. Po powrocie odbyło się nabożeństwo w kościele, następnie rywalizacja grup w teleturnieju inspirowanym „Familiadą” oraz spotkania w grupach dzielenia. Tego dnia Eucharystii przewodniczył ks. Tomasz Wieczorek z Rudna.
Trzeci dzień miał bardziej skupiony i rekolekcyjny charakter. Po integracji konferencję o przebaczeniu wygłosił ks. Paweł Kaczmarczyk. Eucharystii przewodniczył ks. Mariusz Setlak, były wikariusz parafii w Rachowicach. Później uczestnicy spotkali się w małych grupach, brali udział w rywalizacji, a wieczorem wysłuchali konferencji o spowiedzi. Następnie przeżywali adorację Najświętszego Sakramentu, korzystali z sakramentu pokuty oraz rozmów duchowych. Ten czas trwał do późnego wieczora i dla wielu stał się jednym z najmocniejszych momentów całych Dni Przystani.
Ostatni dzień rozpoczął się konferencją ks. Patryka Gawłowskiego. Kolejną konferencję poprowadziła Dominika Macha z Młodych na Progu. W grupach dzielenia młodzi podsumowywali przeżyte rekolekcje, odbijali swoje dłonie w salce i wykonali pamiątkowe zdjęcia grupowe.
Po Mszy św. na zakończenie Dni Przystani, której przewodniczył bp Sławomir Oder, mimo chwilowego załamania pogody, uczestnicy wrócili pod namioty, gdzie odbył się konkurs tańców. Zwyciężyła grupa 10. Wieczór zakończyły podziękowania, wspólne uwielbienie i Apel Jasnogórski.