Miejscem nagrania tego odcinka jest jeden z najstarszych kościołów w naszej diecezji - świątynia pw. św. Bartłomieja w Gliwicach (tzw. „Stary Bartłomiej” przy ul. Toszeckiej). Tradycja głosi, że jej początki sięgają XIII wieku i wiążą się z zakonem templariuszy. To w tych surowych, grubych murach, pełnych wyciszenia, ks. Piotr Borowiak snuje opowieść o tym, jak kształtowało się miejsce głoszenia Słowa Bożego.
Zanim chrześcijanie zaczęli budować wspaniałe bazyliki, historia głoszenia Słowa rozpoczęła się w synagodze. W centrum zgromadzenia znajdowała się bema - specjalne podwyższenie (często ośmioboczne), na które wnoszono Torę, by ją odczytać. Gdy chrześcijaństwo wyszło z katakumb po edykcie mediolańskim (313 r.), w nowo powstających kościołach zaczęto wznosić konstrukcje nawiązujące do tej tradycji.
Samo słowo „ambona” wywodzi się najprawdopodobniej od greckiego anabainein (wchodzić, wstępować) lub łacińskiego ambo (wzniesienie).
Najbardziej fascynująca jest symbolika ukształtowana w starożytności chrześcijańskiej. Oprócz nawiązania do biblijnej „góry”, ambona stała się ikoną Zmartwychwstania.
- Jej kształt zazwyczaj jest owalny (...). Ten kształt nawiązuje do owalnego kamienia, którym zatoczony był grób pański - wyjaśnia ks. Borowiak.
Pusta przestrzeń pod wspartą na kolumnach platformą symbolizowała pusty grób. Diakon lub kapłan, wchodzący po schodach w białych szatach, uosabiał z kolei anioła, który ogłaszał kobietom radosną nowinę: „Nie ma Go tu, zmartwychwstał!”. Właśnie dlatego w rzymskich bazylikach (np. św. Klemensa) ambony ozdabiano motywami roślinnymi i ptakami - by przypominały ogród zmartwychwstania.
W pierwszym tysiącleciu powszechnym zwyczajem było budowanie dwóch ambon. Mniejsza służyła do czytania Starego Testamentu i Listów, większa i bardziej okazała – do Ewangelii. Co ciekawe, ta główna ambona była często zwrócona na północ. Nie był to przypadek. Północ symbolizowała ciemność i ludy pogańskie, które nie poznały jeszcze Chrystusa. Głoszący Słowo ogłaszał im Światłość, wyzwalającą z grzechu.
Z kolei ambona do Starego Testamentu była skierowana ku ołtarzowi, co ukazywało, że wszystkie proroctwa wypełniły się w ofierze Chrystusa.
Ewolucja ambon to również historia sztuki. Ks. Piotr przywołuje niezwykły opis ambony ze świątyni Hagia Sophia z VI wieku - zbudowanej ze złota, srebra, brązu i kości słoniowej, wspartej na kolumnach przypominających „kamienne kwiaty”.
Choć Sobór Trydencki zepchnął nieco ambony na dalszy plan, czas baroku przyniósł ich potężny renesans. Zaczęto budować wspaniałe konstrukcje, których baldachimy łączyły wizualnie ziemię z niebem.
Doskonałym tego przykładem jest ambona w „Starym Bartłomieju”. Jak zauważa prelegent, wieńczą ją figury aniołków symbolizujące cnoty teologalne: Wiarę (z krzyżem), Nadzieję (z kotwicą) i Miłość (z sercem). Całość dopełnia wizerunek kielicha, łączący ołtarz Słowa z ołtarzem Eucharystii.