Kamiliański Dom Pomocy Społecznej w Zabrzu świętował perłowy jubileusz

2026-07-21 | autor: Klaudia Cwołek (Gość Gliwicki)

Dom Pomocy Społecznej przy ul. Cisowej w Zabrzu, prowadzony przez kamilianów, to wzorcowa placówka, słynąca z rodzinnej i chrześcijańskiej atmosfery. Cenią sobie ją szczególnie osoby wierzące, które w chorobie i starości mogą aktywnie uczestniczyć w Mszach Świętych i nabożeństwach, które odprawiane są przez zakonników w domowej kaplicy.

Perłowy jubileusz 30-lecia działalności obchodzony był w uroczystość św. Kamila de Lellis (14 lipca), który jest patronem zakonu, chorych, cierpiących, służby zdrowia, ale także miasta Zabrze. 

- Czy charyzmat świętego Kamila jest potrzebny w naszych czasach w XXI wieku? - takie pytanie postawił na początku kazania bp Andrzej Iwanecki. W rozważaniu przedstawił jego znaczenie i nieprzemijającą od ponad czterystu lat wartość.

- Prawdą o życiu człowieka jest też prawda o starzeniu się, o przemijaniu, o chorobie. Człowiek może chorować fizycznie i duchowo. Tak samo też pomoc udzielana chorym musi dosięgać tych dwóch wymiarów. Jedna osoba, a dwa wymiary - fizyczny i duchowy. Trzeba zadbać o ciało, ale też trzeba zadbać o duszę nieśmiertelną, bo „cóż człowiek da w zamian za swoją duszę?” - cytował Ewangelię. Bp Iwanecki podkreślił, że człowiek chory nie jest człowiekiem gorszej kategorii, wręcz przeciwnie. - To człowiek doświadczony. To człowiek, który może bardzo dużo wnieść do życia innych ludzi - wyjaśniał.

Do mieszkańców domu - chorych i starszych - zwrócił się z prośbą o to, aby swoją modlitwę i ofiarę cierpienia składali też za nasz Kościół święty, diecezję gliwicką, za pasterzy i z prośbą o nowe powołania kapłańskie i zakonne.

Przywołując postać św. Kamila przypomniał, że on sam, doświadczony chorobą, potrafił skutecznie pomagać innym chorym.

Przytoczył także myśli z ostatniego wywiadu udzielonego dla „Gościa Niedzielnego” przez obecnego na uroczystości prowincjała kamilianów o. Romana Zająca, który na pytanie, co jest najważniejsze w opiece nad chorym, odpowiedział, że obecność.

„Kamilianin i każdy, kto jest bliżej człowieka cierpiącego i jego spraw, powinien pamiętać, że nikt i nic nie zastąpi tej obecności. Nawet jeżeli jest to obecność na pozór niechciana czy niepożądana ze strony chorego, jak to bywa przy propozycji udzielenia sakramentów. Warto jednak zostawić po sobie ślad. Wejść, przez chwilę chociażby pobyć. Trzeba właśnie swoją obecnością przypominać, że również dusza choruje i że może zostać uzdrowiona. To jest ten wymiar, o którym nie powinniśmy nigdy zapominać. Nie chciałbym, żeby ludzie nas, kamilianów, postrzegali tylko przez pryzmat dzieł, które prowadzimy. Mamy być ludźmi, którzy przede wszystkim niosą Boga” - zacytował.

- Przyznam, że i ja to samo czuję podobnie. Ważna jest obecność. Mamy nieść Boga przez obecność - wyznał bp Iwanecki. - Najpierw trzeba być obecnym, żeby dostrzec potrzebę drugiego, wysłuchać go czy pomóc. Tego uczy nas sam Jezus Chrystus, kiedy mówi do nas „Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata”. Tak uczy nas także święty Kamil, który był obecny w życiu chorego i do czego zachęcał także swoich duchowych synów i swoje duchowe córki.

Bp Iwanecki, który jest przyjacielem kamiliańskiego DPS-u od wielu lat, odwiedzał jego mieszkańców, będąc jeszcze proboszczem w Zabrzu-Zaborzu, na ręce prowincjała Romana Zająca złożył podziękowanie za posługę kamilianów w diecezji gliwickiej - w Tarnowskich Górach, Taciszowie, Zbrosławicach, Pilchowicach i Zabrzu, a także za posługę sióstr kamilianek w Rusinowicach.

- Ten charyzmat jest potrzebny jak powietrze, jak słońce, jest potrzebny jak miłość do Boga i do ludzi. Jest potrzebny jak miłość do szczęśliwego życia - zakończył.

Podczas uroczystości składano wiele podziękowań ludziom, którzy tworzą to dzieło, a przede wszystkim o. Andrzejowi Chorążykiewiczowi, dyrektorowi od początku działalności DPS-u, który wraz z oddanymi pracownikami wypracował wysokie standardy placówki. Z okazji jubileuszu wręczone zostały symboliczne „Perły Cisowej” pracownikom i przyjaciołom, a mieszkańcom sznur pereł. Wiceprezydent Zabrza Ewa Weber odczytała list gratulacyjny, podpisany przez prezydenta miasta Kamila Żbikowskiego.

Jak to jest tutaj w zwyczaju, wszyscy uczestnicy Eucharystii zostali zaproszeni na wspólny obiad, a świętowanie w ogrodzie umilała śpiewem Bernadeta Kowalska.

W Kamiliańskim Domu Pomocy Społecznej mieszka 80 dorosłych osób, którym służy ponad 50 pracowników. Z osobami chorymi, niepełnosprawnymi i w podeszłym wieku mieszka dwóch kamilianów - o. Andrzej Chorążykiewicz, dyrektor, i pochodzący z Madagaskaru o. Christian Andrianarisoa, kapelan.Od początku działalności dom znalazło tutaj około 800 osób.

Powrót