W pierwszą sobotę marca młodzi ludzie zostali zaproszeni do Rud na wydarzenie pn. „Młodzi w Misji”, które było inicjatywą Papieskich Dzieł Misyjnych Diecezji Gliwickiej. Zaproszenie zostało skierowane do osób z różnych wspólnot młodzieżowych, np. ministrantów, Dzieci Maryi, ale też przygotowujących się do bierzmowania.
- Próbuję zachęcić młodych do tego, by zainteresowali się więcej misjami, spotkali się z misjonarzem czy osobą świecką, która była na misjach. Zaangażowali się na rzecz misji czy to poprzez modlitwę, czy jakieś konkretne działania, np. takie inicjatywy, jak kolędnicy misyjni czy koła misyjne. A patrząc dalej, być może w przyszłości jako wolontariusze pojechali na misje - mówi o. Mirosław Piątkowski, werbista, dyrektor PDM DG, który przed laty pracował na misjach w Argentynie. - Teraz jest czas na to, żeby pokazywać im różne modele działalności misyjnej, żeby to w młodych ludziach zakiełkowało i mogło rosnąć. A niekiedy może zaowocować decyzją o wyjeździe na misje. Organizując to spotkanie, szczególnie myślałem o tych, którzy przygotowują się do bierzmowania. Bo przecież sakrament bierzmowania to sakrament świadectwa i misji - podkreśla.
Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w rudzkiej bazylice, w kaplicy przed obrazem Matki Bożej Pokornej. W kazaniu ks. Marcin Paś, diecezjalny duszpasterz młodzieży, przypomniał, że zanim podejmie się jakąś odpowiedzialność związaną z ofiarowaniem czegoś innym, trzeba samemu otworzyć swoje serce przed Jezusem i napełnić miłością Ojca. - Żeby dawać innym, trzeba najpierw brać. Chciałbym was zaprosić, żebyście patrząc na te potrzeby wszystkich ludzi, zobaczyli najpierw to, że Bóg chce wam dać miłość. Przyjmij ją. A kiedy ją przyjmiesz, potem możesz dawać, możesz tworzyć grupy misyjne, miejsca miłosierdzia, wsparcia - przekonywał.
Zaprosił też młodych ludzi na spotkania pn. „Chodź i Zobacz”, które odbywają się w trzech rejonach diecezji gliwickiej - w Zabrzu, Tarnowskich Górach i Lublińcu. A także zachęcał do włączenia się w różne inicjatywy Diecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży „Pełni życia”.
W drugiej części spotkania Magdalena Mędrek opowiadała o swoim wyjeździe misyjnym do Ekwadoru. Przez rok pracowała jako wolontariuszka w dziełach fundacji powołanej przez misjonarza-werbistę, głównie w świetlicy dla dzieci z najuboższych dzielnic. - Z czasem zaczynały otwierać się przed nami, opowiadać o sobie. Dużo dzieci było osamotnionych, bo ich rodzice wyemigrowali nielegalnie przez Meksyk do Stanów Zjednoczonych. Opiekowali się nimi zwykle dziadkowie, nie miały wsparcia rodziców. My z drugą wolontariuszką uczyłyśmy ich wielu rzeczy, pomagałyśmy w nauce, prowadziłyśmy zajęcia muzyczne i sportowe, a one pokazywały nam swój świat, czasem zabierały na wycieczki. Odwiedzałyśmy też ich w domach i mogłyśmy poznać poziom życia najbiedniejszych grup społecznych - wspominała.
Podkreśliła, że wyjazd na misje był bardzo ważnym czasem w jej życiu i wielokrotnie później korzystała z tych doświadczeń. - Wiele się tam nauczyłam, zaradności, samodzielności. Dlatego chcę was zachęcić do tego, żeby nie bać się i podejmować różne działania. To czasem wymaga wysiłku, tak jak ten mój wyjazd na misje i przygotowanie do niego, ale warto. Nie każdy z was pojedzie do Ekwadoru, ale każdy w swoim życiu podejmuje ważne decyzje. Teraz moją misją jest moja rodzina, wychowanie naszych dzieci. Bo można też być misjonarzem we własnym domu, w szkole, w miejscu pracy - zaznaczyła wolontariuszka.
Z grupą młodzieży z koła misyjnego przyjechała do Rud s. Maria Dziedzic z klasztoru sióstr elżbietanek w Bytomiu-Miechowicach, który jest jednym z dwóch miejsc odradzającej się w diecezji gliwickiej diakonii miłosierdzia. Pomagają osobom w różnych trudnych sytuacjach życiowych, ubogim i w kryzysie bezdomności, szukając ich na bytomskim dworcu i w pustostanach. Elżbietanka opowiadała o tej misji, którą podejmuje razem z wolontariuszami i zachęcała do zaangażowania w diakonię.
O. Mirosław Piątkowski przypomniał, że werbiści prowadzą wolontariat misyjny Apollos, podobnie jak inne zgromadzenia, np. salwatorianie, salezjanie czy oblaci. Chciałby zorganizować stałą wystawę eksponatów związanych z misjami, która znalazłaby swoje miejsce w opactwie w Rudach.
Spotkania „Młodzi w Misji” będą odbywać się dwa razy w roku. Kolejne zorganizowane zostanie w Tygodniu Misyjnym w październiku.