O naszych ciemnych stronach, trudnym rodowodzie i zaproszeniu Maryi do codzienności.

2026-09-09 | autor: Sr. Rachel Lucia SCTJM

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, obchodzone 8 września, to jeden z najpiękniejszych momentów w roku liturgicznym, w którym dziękujemy Bogu za dar życia Tej, która stała się Matką Zbawiciela. Chociaż święto to dedykowane jest Maryi, dzisiejsza Ewangelia (Mt 1, 1-16. 18-23) zaskakuje nas długim i pozornie monotonnym rodowodem Jezusa. Swoją głęboką medytacją nad tym tekstem dzieli się z nami siostra Oliwia Wiencierz – felicjanka, która na co dzień posługuje przy gliwickiej katedrze.

Siostra Oliwia Wiencierz zwraca uwagę na paradoks dzisiejszej liturgii. Obchodzimy święto narodzin Maryi, a tymczasem w samym sercu Ewangelii wcale nie stoi Ona sama, lecz Jej Syn – Jezus Chrystus. To Jego rodowód zostaje nam przedstawiony.

Technicznie trudny, monotonny, pełen obcych brzmiących imion wykaz ojców i synów może budzić w nas pytanie: Po co w ogóle czytać te wszystkie imiona? Co one mają wspólnego z nami?

„Ja dzisiaj czytam to jako taką dużą historię, taki duży wstęp historyczny, który był potrzebny, żeby pojawił się Jezus. Te wszystkie imiona są taką kwintesencją historii Boga z narodem wybranym. Bóg zawsze towarzyszy narodowi takiemu, jaki on naprawdę jest” – wyjaśnia siostra Oliwia.

Przyglądając się bliżej rodowodowi Jezusa, odkrywamy, że nie jest on wcale pasmem samych sukcesów, świętości i nieskazitelności. Obok postaci wybitnych i wiernych, jak Dawid czy Abraham, pojawiają się tam ludzie bardzo przeciętni, bałwochwalcy, a także cztery kobiety, których reputacja w tamtych czasach była co najmniej wątpliwa (Tamar, Rachab, Rut oraz żona Uriasza). Co ciekawe, żadna z nich nie była rodowitą Izraelitką.

To uwalniająca prawda o Bożym działaniu:

„Pan Bóg na tym buduje. Nie czeka na jakiś ideał ze strony człowieka” – podkreśla felicjanka.

Maryja również została włączona w ten konkretny rodowód. Choć narodziła się Niepokalanie Poczęta, co było darem ze względu na przyszłe zasługi Jej Syna, nikt z Jej bliskich czy sąsiadów w chwili Jej narodzin nie wiedział, jak wielką misję powierzył Jej Bóg. To była cicha tajemnica znana tylko Stwórcy.

Siostra Oliwia zachęca nas, abyśmy w rodowodzie Jezusa zobaczyli odzwierciedlenie naszej własnej historii życia. W każdym z nas kryją się różne rozdziały.

„W historii mojego życia są takie kartki, które są piękne, są takie kartki, które są przeciętne, ale są też takie, które najchętniej bym po prostu wydarła i nigdy do nich nie wracała, czy nie chciałabym, żeby ktokolwiek gdzieś jeszcze o nich pamiętał” – wyznaje ze szczerością autorka.

Tymczasem Bóg postępuje zupełnie inaczej niż my. On nie wyrywa z naszego życia ani jednej chwili, ani jednego trudnego doświadczenia. Buduje na tym, kim jesteśmy, skąd pochodzimy, jakie były nasze rodziny i jaki bagaż ze sobą niesiemy. On doskonale radzi sobie z naszymi ciemnymi stronami, potrafiąc wpleść je w swój wspaniały plan zbawienia.

W drugiej części Ewangelii słyszymy wezwanie skierowane we śnie do św. Józefa: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki”.

Siostra Oliwia przytacza tutaj wyjątkowo głębokie greckie słowo „paralabin”, użyte w oryginalnym tekście Ewangelii. Oznacza ono wzięcie kogoś i postawienie bardzo blisko siebie, tak aby mieć tę osobę nieustannie przy sobie, w zasięgu ręki i serca.

To słowo staje się dzisiaj zaproszeniem dla każdego z nas. Jesteśmy wezwani, by wziąć Maryję do naszej codzienności – do naszych domów, rodzin, zmartwień i planów. A kiedy decydujemy się przyjąć Maryję, nigdy nie przyjmujemy Jej samej.

„Maryja nigdy nie przychodzi do nas sama. Józef przyjmując Maryję, przyjmuje też Jezusa. Maryja zawsze niesie ze sobą Jezusa, zawsze kieruje nas do Niego” – podsumowuje siostra Oliwia.

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny to zatem doskonała okazja, by na nowo zaprosić tę radosną obecność do naszego życia, wierząc, że Bóg potrafi pięknie pisać naszą historię, nawet po najbardziej koślawych liniach.

Czym jest seria „Wielka Nadzieja”? WIELKA NADZIEJA to cykl medytacji Ewangelii na niedziele i uroczystości roku liturgicznego, przygotowywany przez świeckich i duchownych diecezji gliwickiej. W różnorodności głosów odkrywamy, że Bóg przemawia do każdego z nas inaczej – ale zawsze w pełni i z miłością. Wszystkie nagrania oraz teksty towarzyszące serii można znaleźć na stronie internetowej diecezji gliwickiej.

 

Powrót