Mira FIUTAK: Tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia NMP w parafii mariackiej w Bytomiu będzie szczególna.
Henryka ANDRZEJCZAK: Tak. W tym dniu kościół pod tym wezwaniem w czasie uroczystej Sumy odpustowej zostanie ustanowiony przez ks. bp. Sławomira Odera Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Bytomskiej. To wielkie wyróżnienie dla sędziwej świątyni, która dwa tygodnie później świętować będzie 795. rocznicę swojego powstania.
Czczony w tym kościele obraz Matki Bożej Bytomskiej jest najcenniejszym zabytkiem malarstwa średniowiecznego w całej okolicy. Nie znamy jego autora. W dodatku wizerunek jest bardzo nietypowym przedstawieniem. Jak wyglądały przez wieki dzieje tego obrazu?
Początkowo obraz przedstawiał Maryję w półpostaci, z prawą dłonią skierowaną na trzymanego na lewym przedramieniu Jezusa – niby Dziecko, ale ukazane jako Prawodawca i Król – jedną rękę trzyma Ono na książce (źródło prawa), drugą – błogosławi. To typowa Hodegetria, co z greckiego znaczy „Wskazująca Drogę” albo „Przewodniczka”. Ważnym motywem Hodegetrii jest dłoń Maryi, często z nadnaturalnie wydłużonymi palcami. Tą właśnie dłonią Maryja uzmysławia wszystkim, że należy czynić wszystko, co Jezus powie, bo On jest Tym, który zbawia, Ona zaś Tą, która wskazuje drogę do zbawienia.
Hodegetria to najbardziej rozpoznawalny i czytelny w tradycji chrześcijańskiej wizerunek Maryi o głębokiej symbolice i ważnym przesłaniu teologicznym. Nawiązuje do malarstwa bizantyjskiego, do sztuki ikonopisarstwa. I nie bez powodu często bytomski obraz określa się pojęciem „ikona”.
Według tradycji miał on być zamówiony do bytomskiej fary przez ojców norbertanów sprawujących w latach 1400–1810 posługę duszpasterską w parafii Wniebowzięcia NMP. Prawie 100 lat później obraz znów trafił do pracowni malarskiej w Krakowie, gdyż trzeba było usunąć szkody popożarowe. Do parafii powrócił z powiększonym za sprawą dodanych desek podobraziem, przemalowany (poza twarzą Maryi i Jej dłońmi), z postaciami świętych męczennic – Katarzyny Aleksandryjskiej z mieczem i fragmentem koła i Agnieszki Rzymskiej z barankiem na książce – domalowanymi po obu stronach Maryi. A także z misternie wygrawerowanym tłem, z nimbami wokół głów wszystkich postaci i manuskułowym napisem w aureoli Maryi: Regina caeli laetare, alleluia, quia quem meruisti portare („Raduj się, Królowo nieba, alleluja, bo zasłużyłaś sobie, by Go nosić”).
Teraz to swoista realizacja renesansowego motywu Sacra Conversazione (Święta rozmowa). To włoska nazwa kompozycji malarskich z Maryją ukazaną w całej postaci, tronującą lub stojącą z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych osób z różnych epok, jakby prowadzących dialog, co symbolizować ma jedność Kościoła. Bytomski obraz jest obecnie kompozycją złożoną, a przez to wielce oryginalną. Łączy Hodegetrię ze Świętą rozmową. To niezwykle rzadki, jeśli nie jedyny taki wizerunek Maryi.
Przez pewien czas obraz znajdował się poza Kościołem Mariackim…
Ponad 100 lat, dokładnie 112. Z zupełnie niezrozumiałych powodów ks. Józef Szafranek – wielki miłośnik sztuki – umieścił w 1862 roku cenny średniowieczny wizerunek Maryi w kaplicy wotywnej wzniesionej w należącej do parafii wsi Szombierki. Po 24 latach Szombierki weszły w obręb nowo powstałej parafii Trójcy Świętej, a po kolejnych 19 latach doczekały się osobnej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tak więc obraz – pozostając wciąż w jednym miejscu, w Kaplicy pw. św. Józefa, „wędrował” z parafii do parafii. Dopiero w latach 70. zeszłego stulecia upomniał się o niego ks. proboszcz Wacław Schenk. Negocjacje w sprawie odzyskania obrazu MB Bytomskiej trwały bardzo długo, aż wreszcie w 1974 roku powrócił on do macierzystej parafii.
Jak przez lata rozwijał się kult Matki Bożej Bytomskiej?
Z zapisków archiwalnych wiadomo, że na pewno obraz cieszył się kultem pod koniec XVII w. Ówczesnemu prepozytowi, a był nim wyjątkowo energiczny i zapobiegliwy o. Józef Nykowski, przyszło usuwać skutki kolejnego pożaru, który dosłownie strawił całe wnętrze świątyni. Obraz na szczęście ocalał, wymagał jedynie nowej ramy. Ks. Nykowski, prawdopodobnie wielki czciciel Bytomskiej Madonny, spisywał wota, jakie składano z wdzięczności za różne doznane łaski. Ulegając barokowemu trendowi nakładania sukienek na obrazy, sporządził i nałożył na średniowieczny malunek srebrno-złotą sukienkę i korony. Zarówno wota z tego czasu, jak i owa sukienka z koronami eksponowane są obecnie w gablotach wotywnych na ścianach kaplicy maryjnej.
Przed wielkim generalnym remontem kościoła powziętym przez ks. proboszcza Józefa Szafranka w poł. XIX w. obraz wisiał wysoko pod oknem, dużo krótszym od dzisiejszych, a na czas remontu spoczął na strychu, skąd potem zabrano go do Szombierek. Pod przedłużającą się nieobecność obrazu kult w parafii osłabł. Jedynie w latach 30. zeszłego wieku ks. proboszcz Alfred Hrabowski umieścił w górnej partii nowego ołtarza głównego wierną kopię wizerunku MB Bytomskiej w kształcie medalionu, gdzie znajduje się po dziś dzień. Aż do lat 90. w parafialnej przestrzeni nic się nie działo w związku z odzyskanym obrazem. W różnych miejscach kościoła próbowano umieścić jego wierną kopię sporządzoną w pracowni konserwatorskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jednakże nie sprzyjało to wznowieniu kultu.
Jak to się stało, że wróciło większe nabożeństwo do Matki Bożej czczonej w tym obrazie?
Dopiero dziewczęta z parafialnej wspólnoty Dzieci Maryi, przygotowujące w tym czasie wiele nabożeństw maryjnych, zauroczone obrazem, od 1991 roku zaczęły wykorzystywać w programie nabożeństw ułożoną przez siebie litanię próśb do bytomskiej Matki, śpiewając je na melodię wezwań do MB Miłosierdzia. Gdy proboszczem parafii został ks. Piotr Kopiec, opiekun m.in. wspólnoty Dzieci Maryi, postanowił jednym z owoców 2000 Roku Jubileuszowego uczynić stałe cotygodniowe nabożeństwo do Matki Boskiej Bytomskiej, powierzając Dzieciom Maryi jego przygotowanie i prowadzenie. Wreszcie w 2016 roku staraniem ks. Kopca oryginał obrazu umieszczony został w osobnym ołtarzu w południowej nawie świątyni, w specjalnie utworzonej dla niego kaplicy.
Jak ten kult wygląda dzisiaj?
Dziś co wtorek pół godziny przed wieczorną Eucharystią nieprzerwanie od roku 2000 odprawiane jest nabożeństwo do MB Bytomskiej z imiennymi intencjami błagalnymi, z wykorzystaniem lokalnych modlitw i pieśni, jakie w międzyczasie powstały. Obecnie nabożeństwa przygotowuje wspólnota Matki Boskiej Bytomskiej. Historię bytomskiego obrazu dokładnie omawia publikacja „Od Hodegetrii do Sacra Conversazione”.
Dr Henryka Andrzejczak - wieloletnia pedagog i nauczyciel języka polskiego, dyrektor Kolegium Nauczycielskiego w Bytomiu; związana z parafią Wniebowzięcia NMP; przez blisko 30 lat odpowiedzialna za Wspólnotę Dzieci Maryi Diecezji Gliwickiej. Autorka książek o historii Bytomia, o kościele i parafii mariackiej, m.in.: „Świątynia starsza od miasta” (2002), „Od Bytomia bita droga…” (2006), „Od Hodegetrii do Sacra Conversazione”. (2016).