Wyjazd, który rozpoczął się wcześnie rano pod gliwicką kurią, wiódł śladami wielkiego duchowego dziedzictwa naszej diecezji - szlakiem polskich Odrowążów: św. Jacka i bł. Czesława. To właśnie z tych opolskich i wrocławskich terenów oryginalnie wywodzą się korzenie dzisiejszej Diecezji Gliwickiej.
Centralnym punktem poranka była Msza Święta w Sanktuarium św. Jacka w Kamieniu Śląskim, podczas której słowo wygłosił biskup Andrzej Iwanecki. W swoim kazaniu nawiązał do Abrahama wyruszającego do Ziemi Obiecanej, przypominając, że całe nasze życie to pielgrzymka. Zwrócił uwagę na to, jak ważne w tej wędrówce jest wewnętrzne nastawienie – ufność Bogu i świadomość Jego obecności nawet w obliczu życiowych niewiadomych i trudnych momentów, bo Bóg nigdy nie zostawia nas samych.
Biskup bardzo wyraźnie zaakcentował sens przeżywanego czasu: Wielki Post nie jest sztuką dla sztuki, ale szansą od Boga na przygotowanie naszego świata wewnętrznego na tajemnicę zmartwychwstania. Przypomniał także, że ostatecznie zostaniemy osądzeni z miłości i naszych uczynków wobec bliźnich.
Aby wielkopostne nawrócenie było skuteczne, biskup wskazał pątnikom konkretne oparcia:
Biskup zakończył życzeniem, by ten dar czasu pozwolił wszystkim pielgrzymom trwale przemienić swoje serca. Po Eucharystii pielgrzymi uczestniczyli w nabożeństwie Gorzkich Żali, któremu w kaplicy sanktuarium przewodniczył biskup Sławomir Oder. To w jego trakcie miało miejsce uroczyste zawierzenie całej Diecezji Gliwickiej opiece św. Jacka.
Po obiedzie pielgrzymi udali się do Wrocławia, gdzie pod okiem przewodnika zwiedzali Ostrów Tumski, Katedrę Wrocławską, a następnie udali się do kościoła oo. Dominikanów. W kaplicy bł. Czesława trwali na wspólnej modlitwie o wiarę, nadzieję i miłość dla wszystkich mieszkańców gliwickiej diecezji.
Dla wielu wiernych był to czas niezwykle głębokich przeżyć osobistych i duchowych, czemu dali wyraz w swoich świadectwach. Renata Gibała z parafii Chrystusa Króla w Gliwicach zwróciła uwagę na potężny wymiar duchowy wyjazdu: "Sanktuarium Świętego Jacka, po raz pierwszy przeze mnie odwiedzone, zrobiło na mnie ogromne wrażenie... Wnętrze... Wystrój... Przenajświętszy Sakrament wystawiony w wieczystej Adoracji... Na miejscu kustosz sanktuarium, który bardzo ciepło nas przywitał... Nie przytoczę teraz słów powitania, ale wywołały u mnie łzy wzruszenia...". Jak dodała, bardzo poruszyło ją także wrocławskie oblicze Maryi: "We Wrocławskiej katedrze niesamowite wrażenie wywarł na mnie obraz Matki Bożej Sobieskiej... obraz Mamy, która patrzy na mnie z ogromną troską, miłością, czułością... Dla mnie był to czas zatrzymania się nad tym co ważne, o ile nie najważniejsze... Czas budowania relacji nie tylko z innymi ludźmi ale przede wszystkim z Bogiem... Czas ponownego przylgniecia do Boga i utulenia przez Matkę Bożą...".
Jej współparafianka, Teresa Rusznyak, doceniła zarówno aspekt historyczny, jak i głębokie przesłanie obrazu z wrocławskiej katedry: "Niewątpliwie zrobiło na mnie duże wrażenie miejsce urodzenia sw Jacka, piękny zabytkowy pałac (...) Wrocław piękna zabytkowa katedra i ten obraz na którym Maryja widziała każdego z nas bardzo mnie to poruszyło, czasem wydajemy się być nie widzialni dla nieba a jednak Matka Boża pokazuje że Bóg widzi każdego z jego problemami i trudami, takimi jakimi jesteśmy. Dziękuję za ten czas, za pomysł zorganizowania tego konkursu. Ogromne Bóg zapłać było pięknie dla ducha i ciała".
Z kolei Wojciech Witek z parafii św. Jana Chrzciciela w Gliwicach-Żernikach podsumował swoje doświadczenie wyjazdu podkreślając jego rodzinny charakter: "To była moja pierwsza rodzinna pielgrzymka w komplecie z małżonką i dwoma synami. Wieczorem, przed pielgrzymką na dobranoc syn zasypiając powiedział 'tato, nie mogę się już doczekać jutra'. Teraz w drodze powrotnej do Gliwic rozmyślając odkrywamy, że był to piękny czas łaski. Pielgrzymowanie we wspólnocie u boku naszych Pasterzy. Rodzi się w sercu pragnienie zaciskania więzi do wspólnego działania, do dzielenia się dobrem. Naprawdę piękny czas.".
Wydarzenie to było pięknym przykładem na to, że Kościół lokalny to nie tylko struktury, ale żywi, wierzący ludzie, łączący się wokół swoich korzeni. Jak podsumował ten dzień ordynariusz, biskup Sławomir Oder:
– „Ta pielgrzymka była dla mnie przede wszystkim spełnieniem obietnicy oraz formą podziękowania wszystkim, którzy zaangażowali się w przeżywanie Roku Jubileuszowego. Było to radosne doświadczenie wspólnoty, okazja do rozmowy z braćmi i siostrami, z którymi tworzymy Kościół gliwicki. Była to pielgrzymka do miejsc ważnych dla naszej diecezji, gdyż związanych z historią św. Jacka i bł. Czesława. Tworzymy teraźniejszość Kościoła lokalnego i rzucamy ziarna jego przyszłości, ale mamy też świadomość naszej przeszłości i naszych korzeni. Gruntem - humusem - na którym wyrasta nasza tożsamość, jest wiara i świętość tych, którzy w pielgrzymce ku Bogu nas poprzedzili. To zobowiązuje nas do zachowania i pomnożenia tego dziedzictwa. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyjęli zaproszenie do przeżycia tego dnia razem z biskupem diecezjalnym i biskupem pomocniczym. Potrzebujemy - jak sądzę - doświadczenia Kościoła jako wspólnoty wiary, ale także jako wspólnoty braci i sióstr, którzy cieszą się swoją obecnością i razem, z wdzięcznością w sercu, wielbią Boga. Ufam, że ta pielgrzymka stanie się początkiem nowej diecezjalnej tradycji”.