Spotkania w ramach Bytomskich Wieczorów Uwielbienia to przestrzeń, która łączy konferencję tematyczną z głęboką modlitwą przed Najświętszym Sakramentem. Grudniowe wydarzenie przyciągnęło tych, którzy szukają umocnienia w wierze i odpowiedzi na pytania o świętość w prozie życia.
– Temat zadany to temat świętości. Można by go w sumie zamknąć w bardzo krótkiej myśli: Świętość to normalność – rozpoczął swoje wystąpienie ks. Janusz Czenczek. Kapłan, znany z bezpośredniego języka i dużego poczucia humoru, przekonywał, że istota życia duchowego nie leży w wielkich, pompatycznych gestach czy wielogodzinnym leżeniu krzyżem, lecz w solidnym wypełnianiu obowiązków stanu.
– Świętość to to, co się dzieje w twoim domu. To posprzątane mieszkanie, to wypełnienie zadań, które zostały mi zlecone. Świętość to uczciwie, solidnie wykonana praca – podkreślał prelegent.
Wiele uwagi w konferencji poświęcono właściwemu uporządkowaniu życia. Ks. Czenczek wskazał na fundamentalną hierarchię wartości, która jest niezbędna, by „życie się nie posypało”. – Wiadomo, dla nas ludzi wierzących Pan Bóg na pierwszym miejscu. Potem mąż, żona (dla mnie Kościół), potem są dzieci, potem rodzice, praca i reszta świata – wyliczał kapłan. Zaznaczył przy tym stanowczo, że jakiekolwiek zaburzenie tej kolejności prowadzi do chaosu i uniemożliwia bycie autentycznym chrześcijaninem.
Jako wzór takiej postawy przywołał Świętą Rodzinę – Maryję i Józefa, którzy mimo niezwykłej interwencji Boga w ich życie, pozostali „normalni” w swojej codzienności, troszcząc się o dom, wychowanie Jezusa i zwykłe sprawy bytowe, nawet w obliczu ucieczki do Egiptu czy ubóstwa stajenki.
Jako doświadczony egzorcysta, ks. Janusz podzielił się również refleksją na temat strategii Złego Ducha. Przestrzegł przed dwiema skrajnościami. Pierwszą z nich jest próba oderwania człowieka od podstawowych praktyk religijnych – codziennej modlitwy, Eucharystii i spowiedzi, które stanowią naszą duchową zbroję.
Druga pułapka jest bardziej podstępna – to dewocja, czyli fałszywa pobożność. – To ten moment, w którym – przepraszam za potoczny język – w domu brud i ubóstwo, a ona na wszystkich mszach i adoracjach. To nie ma nic wspólnego z pobożnością – mówił ks. Czenczek, wskazując, że taka postawa jest wręcz „na rękę szatanowi”, ponieważ zaniedbuje miłość bliźniego i obowiązki domowe.
Konferencja zakończyła się mocnym akcentem dotyczącym poczucia własnej wartości w oczach Boga. Prelegent przypomniał, że każdy człowiek jest „jedynym, niepowtarzalnym egzemplarzem w dziejach świata”, a Bóg „nie tworzy bubli”. Dzieląc się swoim osobistym doświadczeniem modlitwy, ks. Janusz zdradził swoją ulubioną, krótką formułę, którą kieruje do Stwórcy: – Panie Boże, spraw, żebym Ci nic nie zepsuł. A jeżeli Ty po drodze zrobisz coś, to tylko Twoja chwała.
Spotkanie zwieńczyła Adoracja Najświętszego Sakramentu, będąca czasem ciszy, uwielbienia oraz okazją do skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.