Syn Ziemi Gliwickiej na ołtarzach. Błogosławiony ks. Ignacy Dobiasz SDB - Męczennik Konfesjonału

2026-06-08 | autor: Diecezja Gliwicka
fot. diecezja.pl

6 czerwca 2026 roku w krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II do chwały ołtarzy zostało wyniesionych dziewięciu salezjańskich męczenników II wojny światowej. Wśród nich znajduje się syn naszej śląskiej ziemi - ks. Ignacy Dobiasz SDB, który przyszedł na świat 14 stycznia 1880 roku w Ciochowicach, zaledwie 4 kilometry od kościoła parafialnego w Toszku.

Choć młodego, zdolnego Ignacego ścieżki edukacji poprowadziły aż do Włoch, gdzie ukończył m.in. turyńską Akademię Rolnictwa z dyplomem z agronomii, jego serce powróciło do polskiej młodzieży. Ksiądz Ignacy był kapłanem niezwykle pokornym, który nigdy nie szukał zaszczytów ani wielkich, światowych stanowisk. Cała jego misja i droga do świętości streszczała się w dwóch słowach: „uczyć i spowiadać”.

Jego apostolstwo najpełniej objawiło się w posłudze sakramentalnej. Sam nie uważając się za wybitnego mówcę, to właśnie konfesjonał uczynił swoją główną amboną i uprzywilejowanym terenem pracy duszpasterskiej. W konfesjonale był prawdziwym mistrzem - odznaczał się niezwykłą cierpliwością, dobrocią, wyrozumiałością oraz doskonałą znajomością meandrów ludzkiej duszy. Jego postawa przyciągała nie tylko młodzież, ale i starszych stażem współbraci kapłanów, którzy chętnie otwierali swoje dusze przed jego ojcowskim sercem. Konfesjonał był dla niego centrum służby, w którym spędzał długie godziny, dobrowolnie pozbawiając się regularnych posiłków i należnego odpoczynku, dając tym samym świadectwo wielkiego zaparcia się siebie na rzecz ratowania dusz.

Te cnoty kapłańskie w sposób szczególny zajaśniały na krakowskich Dębnikach. Niezwykle poruszający w biografii naszego błogosławionego jest fakt, że to właśnie on w lutym, na zaledwie trzy miesiące przed swoim aresztowaniem, odprawił nabożeństwo pogrzebowe Karola Wojtyły seniora, ojca przyszłego papieża, św. Jana Pawła II. Pokazuje to dobitnie, jak ważną i cenioną funkcję pełnił w tamtejszym środowisku, służąc swą posługą ludziom kształtującym historię Kościoła.

Niedługo później, 23 maja 1941 roku - dokładnie w wigilię uroczystości Maryi Wspomożycielki Wiernych, do której z wielką gorliwością się przygotowywał - ks. Ignacy został bezpodstawnie aresztowany, a następnie przewieziony do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz.

W obozie jego droga krzyżowa trwała bardzo krótko. Jako 61-letni, schorowany i wyczerpany człowiek, nie był w stanie sprostać morderczej fizycznej pracy narzuconej więźniom. Oprawcy, widząc jego słabość, zwrócili na niego swoją nienawiść; 27 czerwca 1941 roku ks. Ignacy został brutalnie skatowany kijem przez obozowego kapo, a następnie zepchnięty do głębokiego dołu. Zakatowany więzień wyzionął ducha w chwili, gdy z ust jego współwięźniów popłynęły słowa cichej modlitwy. Zginął męczeńską śmiercią, bo był kapłanem - człowiekiem, który złem nie walczył pięściami, lecz zachował niezłomną wierność aż do samego końca.

Niech postać błogosławionego ks. Ignacego Dobiasza, syna ziemi obecnej diecezji gliwickiej, będzie dla nas - kapłanów i świeckich - znakiem sumienia w dzisiejszych czasach i zachętą do głębszego docenienia sakramentu spowiedzi, za który on oddał swoje życie. Módlmy się przez jego wstawiennictwo o nowe powołania i wierność łasce w naszej diecezji.






Powrót