W Święto Podwyższenia Krzyża Świętego (14 września) Ewangelia (J 3, 13-17) stawia przed nami tajemnicę Bożego wywyższenia: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. Słowem tym dzieli się ks. Wojciech Strzelecki SDB – salezjanin posługujący w Zabrzu-Helence, nauczyciel religii w Salezjańskim Zespole Szkół Publicznych im. św. Dominika Savio w Zabrzu, prezes Stowarzyszenia Lokalnego Salezjańskiej Organizacji Sportowej SALOS SPLOT-SPORT oraz duszpasterz Akademickiego Duszpasterstwa „Winnica”.
Ks. Wojciech Strzelecki przypomina historyczne korzenie święta – odnalezienie relikwii Krzyża w 326 roku przez św. Helenę i ufundowanie bazylik w Jerozolimie. Zwraca uwagę, że choć w ewangelicznym tekście św. Jana nie pada wprost słowo „krzyż”, kluczem staje się słowo „wywyższenie”. To, co w oczach ludzi miało być pohańbieniem, Bóg uczynił najważniejszym znakiem zbawienia i miłości.
Pasja górskich wędrówek skłania kaznodzieję do przywołania historii górujących nad światem krzyży szczytowych – od tysięcy krzyży w Alpach (w tym na Kleinglocknerze i Grossglocknerze), aż po ten najbardziej znany w Polsce: 17,5-metrowy krzyż na Giewoncie, postawiony w 1901 roku. To pod tym krzyżem, podczas mszy pod Wielką Krokwią w 1997 roku, św. Jan Paweł II wypowiedział pamiętne słowa: „Brońcie krzyża! Nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym”.
Dla ks. Wojciecha Krzyż to nie tylko religijny symbol czy element krajobrazu, ale żywe doświadczenie ratunku. Autor dzieli się poruszającym, osobistym świadectwem sprzed 15 lat, kiedy podczas wyprawy w góry wokół sanktuarium w La Salette wszedł na szczyt Mont Planeau, gdzie stoi 7-metrowy krzyż:
„Wówczas wiał bardzo porywisty wiatr... Kiedy wszedłem do góry, zostałem porwany przez ten wiatr i gdyby nie krzyż, który mnie zatrzymał lecąc w przepaść, to pewno byśmy już nie rozmawiali. To na nim się kurczowo zawiesiłem, uchwyciłem rękami i nogami, po to, by przetrwać taki huraganowy poryw wiatru... Krzyż mnie uratował” – wspomina ks. Wojciech.
To fizyczne ocalenie stało się dla niego obrazem duchowym: przytulić się do Krzyża, objąć go i uchwycić, kiedy wiatr życiowych pokus i zagrożeń próbuje strącić człowieka w przepaść.
Ks. Wojciech przywołuje również poruszający dwuwiersz Adama Mickiewicza: „Krzyż wbity na Golgocie tego nie wybawi, kto sam na sercu swoim krzyża nie wystawi”. Przypomina za Romano Guardinim o dostojnym, uważnym czynieniu znaku krzyża, który opasuje całe ciało i duszę człowieka.
Na koniec prelegent ukazuje niezwykłą książkę zawierającą zdanie z Ewangelii (J 3, 16) przetłumaczone na aż 872 języki świata. To dowód na to, że obietnica Boga o miłości dającej Syna jest fundamentem dla ludzi każdego języka i kultury.
„Życzę, żeby i w waszym życiu to zdanie było wyryte na pamięć: Albowiem tak Bóg umiłował świat...” – kończy ks. Wojciech.
Czym jest seria „Wielka Nadzieja”? WIELKA NADZIEJA to cykl medytacji Ewangelii na niedziele i uroczystości roku liturgicznego, przygotowywany przez świeckich i duchownych diecezji gliwickiej. W różnorodności głosów odkrywamy, że Bóg przemawia do każdego z nas inaczej – ale zawsze w pełni i z miłością. Wszystkie nagrania oraz teksty towarzyszące serii można znaleźć na stronie internetowej diecezji gliwickiej.